Małe info dla HR ;)

Spis treści i parę słów wyjaśnienia

[maj 2010 - spory update wszystkich stron tego bloga]

Dziękuję za odwiedziny tego bloga, życzę też odnalezienia tutaj wszystkich potencjalnych informacji jakie są Państwu potrzebne do przeprowadzenia selekcji mojej osoby na stanowisko, którym się zainteresowałem i podałem Państwu odnośnik do tej strony. Również jest to blog dla rekrutujących, którzy się mną zainteresowali – aby mogli sami stwierdzić, czy faktycznie mnie szukają, czy też marnują czas – swój i mój :)   Jeśli mają Państwo jakieś dodatkowe pytania, proszę oczywiście mi je przekazać (e-mailem, telefonicznie, komentarzem na blogu), a ja odpowiem na nie. Kto pyta – nie błądzi. Prosiłbym to wykorzystać jako możliwość przeprowadzenia rozmowy kwalifikacyjnej za pośrednictwem tego bloga, bez interakcji z potencjalnym pracownikiem. Nie wyklucza to oczywiście rozmów kwalifikacyjnych z HR, ale chyba znacząco upraszcza sprawę. Po prawej stronie znajdą Państwo odnośnik, aby ściągnąć moje CV (ogólne).

Na początek pozwolę sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego taka metoda? Otóż, doszedłem do wniosku, iż poszukiwanie pracy w sposób dotychczasowy (przeszukiwanie ogłoszeń z całego tygodnia dla regionu woj. śląskiego, wybranie paru i stworzenie aplikacji pod każde ogłoszenie) jest nieoptymalne. Oferty składane mi przez pracodawców również pozostawiały wiele do życzenia. Przez okres styczeń-sierpień 2009, poświęcałem praktycznie jeden kompletny dzień (zwykle niedzielę), aby stworzyć wiele dostosowanych do stanowisk dokumentów aplikacyjnych. Jeśli by to przeliczyć inaczej – prawie jeden miesiąc tego roku spędziłem wpatrzony w Word’a, aby dokumenty wysyłane do różnych firm HR były jak najlepiej wykonane. Efekt jest dość mizerny, często propozycje innych stanowisk i prośby o rozmowy, niekoniecznie w tym jest wina HR-u prowadzącego nabór – po prostu prawa rynku… Szanuję to. Same rozmowy nie wnosiły wiele, duża ilość pytań się powtarzała. W przypadku osoby bezrobotnej nie jest problemem dotrzeć na rozmowę, ale jest to też kwestia straconych na dojazd pieniędzy i czasu, który mógłbym spożytkować bardziej kreatywnie :)

Odnośnie pieniędzy – obliczyłem sobie ile w 2009 wydałem pieniędzy na dotarcie na rozmowy kwalifikacyjne. Wyszła mi spora suma, bo trochę ponad 2500zł. Często oferty finansowe (netto/miesiąc) są w podobnej okolicy. Czyli wydałem tyle samo, lub więcej na dojazdy do Państwa, niż mógłbym zarobić w ciągu miesiąca pracując dla Firmy prowadzącej nabór. Dlatego na tym blogu znajdą Państwo odpowiedzi na pytania z którymi się spotkałem. Mam nadzieję, iż pomoże to Państwu dokonać selekcji, jeśli tylko chcą Państwo poczytać, bez konieczności przeprowadzania “wstępnej” rozmowy. Sądzę, iż powinniśmy szanować swój czas, ponieważ jest to zasób, którego podaż jest ograniczona.

A odnośnie współpracy – wolę współpracować jako firma (umowa cywilnoprawna), a nie jako pracownik (umowa o pracę). Proszę o tym pamiętać, jeśli zdecydują się Państwo przedstawić mnie klientowi – inaczej w tym momencie reprezentują się koszta płacowe. Jeśli klient woli tylko współpracę ze mną jako pracownikiem – nie odmówię. Ale jego oferta musi być konkretna…

Jeśli mają Państwo jakieś wątpliwości to proszę o kontakt i proszę pytać. Naprawdę nie gryzę, jestem bardzo sympatycznym człowiekiem :)

Życzę więc miłej lektury.

Witold W. Wilk

[maj 2010 - spory update wszystkich stron tego bloga]

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.